Jak zbudować twierdzę, czyli jakiej pewności siebie nic nie zachwieje

katarzynafoit.pl_pewność_siebie

Chciałbym dziś kontynuować temat pewności siebie. Jeżeli czytałeś poprzedni wpis, to z pewnością wiesz już, dlaczego warto przyjrzeć się naszej pewności siebie i w razie potrzeby, zacząć działać w celu jej wzmocnienia. A może tak naprawdę budowania jej prawie od podstaw. (Jeżeli nie czytałeś tego wpisu, zachęcam do przeczytania zanim pójdziesz dalej – klik). Mam ogromną nadzieję, że udało mi się zmotywować Cię do działania, więc teraz jestem Ci winna kilka słów, na temat obszarów pracy. Tak, aby wzmocnić pewność siebie niezbędna jest praca w wielu obszarach i tylko zadbanie o każdy z nich, pomoże Ci zbudować coś, co uwierz mi, odmieni Twoje życie. 

DOMEK Z KART, CZY TWIERDZA? WYBÓR NALEŻY DO CIEBIE

Na początek jeszcze przypomnę, że to nie będzie szybka i łatwa droga. Nie ma tutaj drogi na skróty. I proszę Cię, bądź czujny i nie daj się zwieść sloganami typu „pewność siebie w 10 dni”, lub podobnymi. Gdy czytam coś takiego, to jestem przekonana, że takie obietnice mogą przynieść więcej szkody, niż pożytku. A jeżeli uda się komuś coś zbudować w 10 dni, to zapewniam Cię, że nie będzie to silna, wewnętrzna pewność siebie. Może pozorna, na pokaz, ale jestem pewna, że przy pierwszej próbie, runie ona jak domek z kart. I będzie to bolesny dla Ciebie upadek. 

A my chcemy przecież zbudować twierdzę. Twierdzę, która musi mieć solidny fundament i przemyślaną, dopracowaną w każdym calu konstrukcję. Ta twierdza absolutnie nie ma Cię odgradzać od świata. Ona ma umożliwiać Ci decydowanie o tym kogo i co wpuszczasz do swojego życia. I bronić przed tym czego nie chcesz, co Cię osłabia, co Ci nie służy i co powoduje cierpienie. Twierdza ma być tak mocna, że będzie Cię chronić przed burzami, zawieruchami tak, abyś po ich przejściu był w stanie szybko wrócić do równowagi. Sam więc przyznasz, że takiej twierdzy nie da się zbudować szybko i ze słabej jakości materiałów. Będzie też trzeba się napracować. Jeżeli jesteś na to gotowy, czytaj dalej.

OBSZARY PRACY

Na naszą pewność siebie składa się bardzo wiele elementów. Poniżej te, które moim zdaniem, mają największy wpływ.

1. Samoświadomość 

Chyba nikt nie ma wątpliwości, że aby być pewnym siebie, trzeba przede wszystkim siebie znać. Problem w tym, że większość z nas, nie zdaje sobie sprawy z tego, że siebie nie zna. Wiem, że to stwierdzenie często spotyka się z zaskoczeniem, a nawet jawną negacją. No przecież wiem jaki jestem. Czy aby na pewno? Czy w codziennym biegu przyglądasz się sobie, czy słuchasz swoich myśli, uczuć? A może jest powód dla którego blokujesz prawdę o sobie, bo na przykład nie pasuje do tego, jak byś chciał by było. A może budujesz wiedzę na swój temat na postawie tego co mówią Ci inni? Zastanów się nad tym, a później znajdź czas każdego dnia, by poznać siebie bliżej. Musisz wiedzieć przede wszystkim:

– jakie są Twoje mocne i słabe strony

– jakie wartości są dla Ciebie ważne

– jakie są Twoje przekonania na swój temat i na temat otaczającego Cię  świata. Czy te przekonania wspierają Cię, czy blokują?

– jakie są w Tobie emocje, co je powoduje, jak na nie reagujesz

– co lubisz, co daje Ci satysfakcję, czego pragniesz, czego unikasz, o czym marzysz, jak chcesz żyć… Każda informacja na Twój temat jest ważna. Im więcej się dowiesz, tym bardziej będziesz znał swoje prawdziwe ja. Na to potrzeba czasu i bezwzględnej szczerości względem siebie. Ale warto. 

2. Samoakceptacja 

Gdy już siebie znasz, to najważniejsze co możesz teraz dla siebie zrobić, to zaakceptować siebie takim jakim jesteś. Z wszystkimi wadami, niedoskonałościami, brakami. Pamiętaj, nie ma ludzi idealnych. Nawet jeżeli niektórzy na takich się kreują. I najważniejsza rzecz. Akceptacja nie oznacza, że masz nie zmieniać czegoś, co Ci się w sobie nie podoba. Wręcz przeciwnie. Jeżeli są to rzeczy na które masz wpływ, działaj. To co dziś jest Twoją słabością, jutro może być Twoim największym atutem. To, że dziś Twój angielski jest słaby, nie oznacza, że za rok nie poprowadzisz swojego pierwszego wystąpienia w tym języku. A akceptacja tylko w tym pomaga. Zaakceptuj to, że dziś z językiem jeszcze słabo, a to pomoże i ułatwi Ci podjęcie efektywnych działań. Jeżeli zaakceptujesz, że dziś Twoja figura nie jest idealna, to znajdziesz w sobie siłę i odwagę, by jutro wyjść na siłownię i rozpocząć walkę o lepszą sylwetkę. Bez akceptacji, jest duże prawdopodobieństwo, że kolejne tygodnie spędzisz w domu, użalając się nad sobą oraz szukając bezskutecznie motywacji i odwagi do podjęcia kroków.
A co jeżeli są rzeczy, na które nie masz wpływu? Absolutnie, bezwzględnie, bez żadnego „ale” – akceptuj. Zobaczysz jaką poczujesz ulgę i jak nagle ta rzecz zacznie mniej Ci przeszkadzać i zaprzątać Twoją głowę. 

Akceptacja jest także ważna w zakresie przeszłości. Zaakceptuj ją bezwzględnie. Wszystko co Cię spotkało, wszystkie krzywdy, błędy, porażki. Zaakceptuj jako coś, na co nie masz już wpływu. Zobaczysz co się wydarzy. 

3. Wiara w siebie

Wiara w siebie, to poczucie, że masz wszystko, czego potrzebujesz, aby żyć tak jak chcesz. Podejmować wyzwania i osiągać sukcesy. To wiara, że pomimo tego, że nie wiesz wszystkiego, nie jesteś najlepszy we wszystkim, możesz sobie w określonych sytuacjach poradzić. Naszą wiarę w siebie podnoszą nasze sukcesy, a osłabiają porażki. Niestety, większość z nas ma tendencję do umniejszania swoich sukcesów, uznając je za przypadek, łut szczęścia. Bardzo szybko też o tych sukcesach zapominamy. Natomiast nie wiedzieć czemu, zupełnie inaczej jest w przypadku porażek. Rozpamiętujemy je, analizujemy, nie potrafimy o nich zapomnieć. 

Zacznij od odwrócenia sytuacji. Przeanalizuj porażkę, wyciągnij z niej wnioski, potraktuj jako naukę, dzięki której wiesz więcej, a następnie zaakceptuj i zapomnij. Nie krytykuj się. Uwierz mi, znajdą się inni chętni, by to zrobić. Ty bądź swoim najlepszym przyjacielem, który poklepie Cię po ramieniu i powie, że zrobiłeś wszystko co w Twojej mocy i następnym razem na pewno się uda.
A jeżeli chodzi o sukcesy – ciesz się nimi, świętuj je, opowiadaj innym o nich. Mów „zrobiłem to”, „osiągnąłem to”, a nie „udało mi się to zrobić”, „udało mi się to osiągnąć”. I pielęgnuj te sukcesy. W sercu i na zewnątrz. Powieś w widocznym miejscu dyplomy, certyfikaty, a najlepiej wypisuj wszystkie sukcesy i powieś w widocznym miejscu, żebyś mógł na nie patrzeć. Spróbuj, a zobaczysz jak to działa. 

I jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Nigdy, pod żadnym pozorem, nie buduj wiary w siebie na dobrach materialnych. Jeżeli zbudujesz pewność siebie na tym, że masz piękny dom, miliony na koncie, najlepsze samochody w garażu, pomyśl, co się stanie, gdy to wszystko stracisz. Nie ma nic złego w posiadaniu tych rzeczy, jeżeli uczciwie na nie zapracowałeś. Ale doceniaj się za to co w tym kierunku zrobiłeś i dzięki czemu to osiągnąłeś, a nie za to, że to masz. 

4. Poczucie własnej wartości

To obszar wokół którego możemy spotkać najwięcej interpretacji i zupełnie błędnych przekonań. Niektórym wydaje się, że jeżeli osiągnęli dużo, mają dużo, to wpływa to na ich poczucie własnej wartości. To olbrzymi błąd. Uwierzcie mi, są tysiące ludzi, którzy osiągnęli wszystko o czym marzyli – kariera, pieniądze, sława, a mimo to brak im poczucia własnej wartości. Jak to możliwe? Bo osiągnięciami możemy wesprzeć wiarę w siebie, ale nie poczucie własnej wartości. Poczucie własnej wartości powinno wynikać z przekonania, że jestem wartościowy, tak samo jak inni. Bez względu na to, jak wyglądam, co mam, jakie mam wykształcenie, czym się zajmuję. To uznanie, że każdy człowiek jest wartościowy, tak samo ważny dla świata. Każdy z nas ma inną misję, cele, role do odegrania, ale to nie ma żadnego wpływu na naszą wartość. Bo jak można określać, czy większą wartość ma biznesmen zarządzający ogromną firmą, czy matka zajmująca się domem i wychowaniem dzieci? No nie można. I o tym musisz pamiętać. Nieważne, czy robisz międzynarodową karierę, czy właśnie straciłeś pracę i jesteś bezrobotny. To, czy mówisz w pięciu językach, czy w jednym. To nie ma żadnego wpływu na Twoją wartość. Jesteś jedyny w swoim rodzaju, masz swoje miejsce na ziemi, swoje życie, które przeżyjesz, jak nikt inny. Jeżeli jesteś i żyjesz nie krzywdząc innych, jesteś tak samo wartościowy, jak każda osoba, którą mijasz na ulicy, czy widzisz w telewizji. Nigdy nie stawiaj się w żadnej hierarchii, pod tym względem. Wszyscy jesteśmy równi. To pomoże Ci lepiej siebie traktować i dbać o siebie tak samo, jak o innych. Pamiętaj o tym zawsze i w każdej sytuacji. 

4. Zaufanie do siebie i odpowiedzialność za własne życie

Dlaczego w momencie, gdy masz podjąć jakaś ważną dla siebie decyzję najpierw pytasz innych o zdanie? Dlaczego zakładasz, że ktoś lepiej od Ciebie wie, czy ta decyzja będzie dla Ciebie dobra, czy zła? Dlaczego uważasz, że Ty możesz nie mieć racji, a inni są nieomylni? Dlaczego wreszcie zakładasz, że wszyscy dobrze Ci życzą i będą Ci podsuwać dobre rozwiązania? No właśnie, dlaczego? Być może nie masz do siebie wystarczająco zaufania, nie chcesz uwierzyć, że twoja wiedza na swój temat i na temat Twojego życia jest wystarczająca, by podejmować najlepsze decyzje. I nie chodzi o to, by nie szukać dodatkowych informacji, które mogą nam pomóc w podjęciu najlepszej decyzji, także u innych ludzi. Ale to my sami musimy podejmować świadome decyzje. Następnym razem, najpierw zapytaj siebie i wsłuchaj się w ten głos. Wsłuchaj się w intuicję, która często jest przez nas niedoceniania, a tym samym tłumiona. Nie szukaj potwierdzenia tej decyzji u innych. Bo inni dziś poklepią Cię po ramieniu z aprobatą, a jutro stwierdzą, że to jednak zły pomysł. I co wtedy? Zaufaj sobie. To wystarczy. 

Wtedy zaczyna się świadome i odpowiedzialne życie. Zaczynasz sam podejmować decyzje, za które tylko Ty jesteś odpowiedzialny. Zarówno za to dobre, jak i te złe. Przestajesz czekać na to, aż ktoś inny zrobi coś za Ciebie, pomoże Ci jakoś. Przestajesz liczyć na przypadek, czy szczęście. Tylko Ty jesteś kowalem swojego losu. Przestajesz się tłumaczyć przed sobą samym, że tak wyszło, że coś Cię spotkało. Bierzesz odpowiedzialność za wszystko. Za to co robisz i za to, czego nie robisz. Koniec wymówek, które nigdy nie pomagają, a zawsze nas osłabiają. Tak wiec, podejmuj decyzje, działaj i oczekuj skutków. Wyłącznie pozytywnych. 

5. Asertywność

Asertywność to temat rzeka. To również temat bardzo obecnie modny i często poruszany. Niestety, nie zawsze do końca dobrze zrozumiany. Bo powstało wiele mitów, które pokutują do dziś. Na przykład ten, że asertywność, to umiejętność mówienia „NIE”. A asertywność to również umiejętność mówienia „TAK”, temu czego pragniemy. Drugi mit, próbuje nas przekonać, że asertywność, to stawianie siebie i swoich potrzeb na pierwszym miejscu. A asertywność, to stawianie siebie i swoich potrzeb na równi z innymi i z poszanowaniem zarówno siebie, jak i innych. Niektórzy odbierają asertywność jako walkę o swoje, a prawda jest taka, że człowiek prawdziwie asertywny o nic nie walczy, nic nie musi udowadniać. Asertywności i zachowań asertywnych można się nauczyć, ale będzie to trudne, a raczej niemożliwe, jeżeli zabraknie nam do tego fundamentu. A co jest tym fundamentem? I tutaj niespodzianka – wszystko to, o czym pisałam powyżej – samoświadomość, samoakceptacja, wiara w siebie, poczucie własnej wartości, zaufanie do siebie i odpowiedzialne życie. Tylko mając takie zaplecze, nasza asertywność będzie naturalna, a nie będzie zbiorem technik i wyuczonych formułek. 

Wiesz co? Myślę, że te ostatnie zdania były najważniejsze w tym całym tekście i pokazały, jak wszystkie te obszary przeplatają się. Jak jeden wspiera drugi i jak ciężko budować jeden, gdy mamy braki w innym. I gdybyś miał zapamiętać jedną rzecz z tego wpisu, to chciałabym, aby było to właśnie to. Abyś pamiętał, jak ważne jest dbanie o każdy aspekt naszego życia. Tylko wtedy jesteśmy w stanie zyskać harmonię i spokój, który trudno będzie zburzyć. A nawet jeżeli pod wpływem niesprzyjających okoliczności, nasza twierdza trochę ucierpi, trochę posypią się jej mury, znajdziemy w sobie siłę, by szybko ją odbudować. 

Już niebawem zaczynamy nową edycję warsztatów z budowania pewności siebie, na które już teraz serdecznie Cię zapraszam. Nie ukrywam, że to jedne z moich ulubionych warsztatów, bo to co dzieje się na nich, a tak naprawdę jeszcze długo po nich, to prawdziwe cuda, które obserwuję z ogromną radością. Jest to wyjątkowy warsztat, na którym otrzymasz mnóstwo informacji, ćwiczeń, które jeżeli zastosujesz i wdrożysz w swoje życie, za jakiś czas przyniosą zmiany, które trudno sobie wyobrazić. Zmiany, które sprawią, że naprawdę zaczniesz żyć inaczej. Jeżeli tylko masz ochotę, dołącz do nas. Zapraszamy i czekamy na Ciebie z otwartymi ramionami. 🙂

„Jaka nasza pewność, taka nasza zdolność.” – Richard Bach

„Brak wiary w siebie jest chorobą. Jeśli stracisz panowanie nad tym, wątpliwości staną się twoją rzeczywistością.” – John Flanagan

„Bywają chwilę, kiedy człowiek musi umacniać wiarę we własne siły.” Agatha Christie

katarzynafoit.pl_pewność_siebie_10

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *